CIASTO CODZIENNIE ŚWIEŻE

Ciasto codzień, oczywiście, świeże, chleby, bułki, bułeczki, obarzanki — gorące. Masło z kawałkami lodu na maselniczkach. Rzecz prosta, że wszystkie te specjały były wytworem domowej roboty i praygo- towania. Oprócz cukru i soli nic kupionego na stole się nie wi­działo”. Nie jest trudno wyobrazić sobie, jak w takim domu przedstawiały się inne posiłki.Gdy trafiała się okazja specjalna, na przykład zjazd sąsiedz­twa z powodu imienin któregoś z gospodarzy — stoły uginały się pod najwymyślniejszymi frykasami, a przyjmowanie gości nie ograniczało się do jednego bankietu, „bo cóżby to były za imieni­ny, coby trzy dni nie trwały”.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)