GASTRONOMICZNE UCIECHY

W Krakowie czekają podróżni na południowy hejnał na A—B, hasło rozpoczy­nania obiadów w traktierniach. «Gib mir nochmals diese psiaju- chy und rzewuski mit powideln (podaj-no jeszcze raz tę prażuchę i racuszki z powidłem)® wołają niemieccy beamterzy (urzędnicy).”Wielki smakosz, a także jeden z największych aktorów w dziejach teatru polskiego — Alojzy Żółkowski parał się i pió­rem, w drugim dziesięcioleciu XIX wieku wydając swe pisma satyryczne. W pierwszym zeszycie „Momusa” Żółkowski opisał „Wyspę Wszelkiey pomyślności” — pomyślności sprowadzającej się do uciech gastronomicznych.Po opisie piękności wyspy, autor prowadzi czytelnika do miasta:Domy są o dwóch piętrach, w każdym oknie ganek, Schody z bulek siedleckich, a okna z łazanek,Lecz iak bo są też czyste łazanki tamteyszeNiż szkło czeskie, niż kryształ, sto razy czyścieysze.Firanki z naleśników, franzle z makaronów,Zamki z szynek, półgęsków, klucze z salcesonów. Wewnątrz dużych pokoiów są przesmaczne meble,Jakie chyba angielskie zdziałać mogą heble.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)