MNÓSTWO ZAKAZÓW I NAKAZÓW

Zanim zadźwięczał trzeci dzwonek, An­glicy mieli jeszcze czas do przywdziania kurtek i spożycia takiej polędwicy z borowikami w śmietanie, jakiej by zapewne nawet w Londynie nie dostali.” W tymże okresie kobietę szanującą się obowiązywało mnóstwo zakazów i nakazów dobrego tonu, płynących z chęci upodobnie­nia się do wyidealizowanego obrazu nieziemskiej postaci opie­wanej przez poezję romantyczną. Tę słabą, subtelną, wiotką istotę — za jaką pragnęła uchodzić — należało otaczać nieustanną troską i staraniem, by nie dotarło do niej nic przyziemnego, nie dosyć uduchowionego. Kobiecie drugiej połowy XIX wieku udało się więc zdobyć sztucznie wyolbrzymione pierwszeństwo społecz­ne i towarzyskie, za co jednak musiała płacić prawie całkowitym ubezwłasnowolnieniem.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)