MOWA O HERBACIE

Mowa o herbacie. Autor pamiętnika, omawia­jąc napoje cenione w Królestwie przy końcu ubiegłego stulecia, rozpoczyna wzmiankę od wina francuskiego „«Chateau-Iaffitte» opatrzonego przydomkiem: «retour des Indes», nazywane tak po odbyciu podróży z Bordeaux do Pondichćry, naokoło Afryki i z powrotem. Ta wędrówka morska, i to jeszcze żaglowcem, miała mu nadawać smak i «bukiet» przedziwny, podobnie jak herbacie chińskiej — powolny przewóz drogą lądową przez Kiachtę do Europy. To też tylko ta herbata, zwana karawanową, była ceniona i łubiana w Rosji i w Polsce, a cejlońska i w ogóle przewożona morzem uchodziła za niesmaczną.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)