NA DWORACH PAŃSKICH

Zas kto i z mężczyzn chciał uniknąć wina, wstawszy od stołu miał się do kawy; było to bowiem na kształt przywileju zdrowia, a kto pił kawę, nie mógł być oprymowany (przymuszany) winem. Ale ten przywilej nie służył dłużej jak dwóch godzin; dobre i to, osobli­wie, gdy złym winem pojono.” Tak działo się na pańskich dwo­rach, we dworkach zamożniejszej szlachty i u bogatych mie­szczan: Stwierdzano, iż „kawa wciąga ludzi w nałóg tak jak go­rzałka albo tabaka, że się bez niej obejść nie może, kto się w nią włoży, tak dalece, że woli niejeden, a jeszcze bardziej niejedna,, obejść się bez chleba — niżeli bez kawy”.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)