POTRAWY PRZYGOTOWYWANE WCZEŚNIEJ

W dniach tych nie godziło się „warzyć”, przygotowywać na świeżo jedzenia, potrawy sporządzano wcześniej i tylko odgrze­wano. Nie było też „miastowego” obyczaju składania obowiązko­wych wizyt. Jak przy każdej uroczystej okazji, tak i przy świę­conym nie brakowało dawniej — piwa i miodu, w nowszych zaś czasach — wódki,  obyczajowpścią miejską wiązały się Zielone Świątki — ruchome święto przypadające w maju. Także dwa dni świąteczne wiązały się z „obowiązkową” wyprawą całej rodziny pod miasto do miejsca odpustowego. Pod Warszawą takim miejscem były Bielany, gdzie w klasztorze o.o. Marianów- odbywały się stosowne nabożeństwa, a w lasku bielańskim rozkładała się zabawa ludowa z karuzelami, „dechami” do tańca, strzelnicami i dziesiątkami podobnych atrakcji.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)