PRZEJEDZENIE

„Przybył więc pan Goltz do Hermak. Mój dziad miał wtenczas lat 70 i na dyssynteryą zapadł. Gdy doktór o zdrowie zapytując, oświadczał, że go książę przysyła:  Dziękuję księciu za pamięć, a panu za fatygę, rzekł. Ale już się domowymi środkami wyleczyłem. A czy wolno zapytać, co tak skutkowało panu chorążemu?  Zjadłem półkopy jaj (30 sztuk) na twardo z octem”.Trzeba przyznać, że taka kuracja przeciwdyzenteryjna była równie niezwykła, jak zaiste „końskiego zdrowia” wymagająca.Mniej serio niż Stanisław Trembecki traktował sprawy kuli­narne biskup Adam Naruszewicz, ulubiony królowi pisarz, dzie- jopis i poeta, znany nie tylko ze swej Historii narodu polskiego, ale także frywolnych fraszek i wierszyków, którymi sypał na za­wołanie.Pewnego razu trafił mu się żebrak natrętnie domagający się • wsparcia. Gdy biskup obdarował go datkiem trzygroszowym, pijany włóczęga w krzyk: „Co ja za trzy grosze kupić dostanę?”.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)