W MGNIENIU OKA

W mgnieniu oka stanęła na ulicy czereda na pół naga”. Podjeż­dżał wówczas zawczasu przygotowany wóz z dwiema odbitymi beczkami wina. Znany dobrze pijak Badowski zasiadał okrakiem na jednej i wielką srebrną łyżką wazową poczynał napełniać uniesione kielichy. Konie ruszały, a za toczącym się wozem pijacki pochód. „Co za widok osobliwszy i gorszący do osiem­dziesięciu osób na pół nagich; wielu potrząsających brudnemi łachmanami, które wprzód suknia osłaniała, tańczących, skaczą­cych, taczających się, śmiejących się, śpiewających, lub ze zbytku trunku upadających i oddających ustami to, co gardłem pochło­nięte było.” Pijacka banda włóczyła się po Lublinie tak długo, dopóki jej Amfitrion pokonany znużeniem do domu nie zawrócą.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)