Z OPISÓW SATYRYKÓW

Inny satyryk opisuje „wieczór tańcujący” w średniej sferze urzędniczej, która usilnie pragnęła naśladować zwyczaje „beau monde’u”: „U państwa naczelnikostwa, w każdą środę bywały tygodniowe przyjęcia, podczas karnawału zmieniające się w wie­czorki tańcujące. Przyjęcia te, które pani naczelnikowa za zasz­czyt bywającej młodzieży uważała, składały się z dwóch szklanek prusko-czerwonśj herbaty na osobę, z jednej świeżej bułeczki, jednego precelka, bardzo przyjemnej towarzyskiej rozmowy, gier niewinnych, a jeżeli trafił się szczególniejszy dobór gości, a pani naczelnikowa zauważyła ich forsowną zabawę, około llój kazała podać wódkę z maleńką przekąską.”

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)