ZAPOWIEDŹ KOŃCA ZAPUSTÓW

Zapowiedzią nadchodzącego końca zapustów był „tłusty czwar­tek” hucznie i wesoło obchodzony. Oczywiście nie mógł obejść się bez tradycyjnych pączków, które smażono prawie w każdym domu. Dawna stolica, królewskie miasto Kraków wyróżniało „tłusty czwartek” osobliwym, sobie tylko właściwym zwyczajem, noszącym nazwę „comber”. Przekupki zasiadające na co dzień w swoich kramach na Rynku lub w Sukiennicach w dniu tym miały przywilej urządzania swoistej zabawy, którą już w XVIII wieku tak opisał Jędrzej Kitowicz: „W Krakowie tylko samym był ten zwyczaj, że w pierwszy czwartek postny (błąd autora, pomylił czwartki) przekupki sprawiały sobie ochotę (zabawę), najęły muzykantów, naznosiły rozmaitego jadła i trunków i w środku rynku, na ulicy, choćby po największym błocie, tań­cowały; kogo tylko z mężczyzn mogły złapać, ciągnęły do tańca.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)