ZAPUSTY NA WSI

Ta maślana kolacya zwała się podkurek (śniadanie nad ranem, kiedy kur pieje) była wszędzie w używaniu tak w wielkich domach, jako j też w małych.” „Na wsi ostatnie dni zapustów nazywano „mięsopustem —lako że mięso opuszcza człeka na długie tygodnie. Chłopi zadłu­żając się pod przyszłe zbiory u arendarza lub zbywając co tylko było można z drobiu, żywizny, płodów — hulali do upadłego w karczmie. „Pamiętam, jak każdego roku w czasie ostatkow w mięsopusty chłopi tak się zapalali, że w karczmie zwanej «Multanią» pili i tańczyli bez przerwy trzy dni i trzy noce, nie zaglądając zupełnie do domu.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)