ZAWSZE JAKIŚ DESER

Życie w drugiej połowie XIX wieku nie sprowadzało się prze­cież do stołowania się w lokalach publicznych oraz różnych po­staci zabawy. Na co dzień uformowało się ono w kształcie, który z niewielkimi zmianami przetrwał 100 lat, do około połowy XX wieku. W miastach produkty żywnościowe były raczej tanie, oczy­wiście poza importowanymi smakołykami. Odżywiano się więc na ogół dostatnio, a nawet wymyślnie, jak przekazują pamiętni­karskie wzmianki: „(…) obiady były naogół sute. Nawet w śred- [ nio zamożnych domach, jeżeli wypadała sztuka mięsa, dodawano ! drugie dane mięsne, pieczyste albo cielęcinę i zawsze jakiś deser.

Mam na imię Weronika i bardzo zapraszam Cię do lektury bloga! Opisuję tu informacje, ciekawostki, doświadczenia i różne podobne rzeczy, które wynoszę z pracy w kuchni! Mam nadzieję, że będziesz zadowolony 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)